Prawo dla żeglarzy Paulina Poszytek

Ahoj żegla­rze wiem, że dłu­go nie było wpi­su. Obo­wiąz­ki zawo­do­we ponad wszyst­ko. Mam za to dla was parę infor­ma­cji praw­no-żeglar­skich z moich prak­tyk sądo­wych. Na koń­cu opi­su spra­wy przed­sta­wię dla was parę cen­nych uwag przy zawie­ra­niu umów czar­te­ru.

Ostat­nio zgło­sił się klient szu­ka­jąc obroń­cy jego praw w sądzie, był stro­ną pozwa­ną. Czar­te­ru­ją­cy pozwał go za zwrot wpła­co­nej kwo­ty czar­te­ru gdyż w jego oce­nie sku­tecz­nie od umo­wy odstą­pił. Klient wie­dział, że gdzieś ma racje ale nie wie­dzia­ła do koń­ca co w tra­wie pisz­czy. Zaczy­na­my przed­sta­wie­nie spra­wy.

 

STAN FAKTYCZNY

Klient (Fir­ma X, Agent) zaj­mu­je się od wie­lu lat pośred­nic­twem w czar­te­rze jach­tów za gra­ni­cą. W umo­wach wystę­pu­je jako Agent fir­my czar­te­ru­ją­cej jach­ty. Z każ­dą z tych firm ma pod­pi­sa­ną umo­wę agen­cyj­ną lub pośred­nic­twa. Oso­ba któ­ra bie­rze w czar­ter jacht pod­pi­su­je umo­wę czar­te­ru bez­po­śred­nio z Fir­mą X. Umo­wa skła­da się z dwóch czę­ści: głów­nej oraz ogól­nych warun­ków czar­te­ru. Część głów­na zawie­ra­na jest w języ­ku pol­skim. Ogól­ne warun­ki czar­te­ru są w języ­ku angiel­skim. Fir­ma X już na wstę­pie czę­ści głów­nej okre­śla się jako Agent, wska­zu­jąc w rubry­ce Arma­tor wła­ści­wą fir­mę. Dodać nale­ży, że przy fir­mie zna­lazł się dopi­sek „opie­ku­ją­cy się jach­tem”. W głów­nej czę­ści brak jest wyraź­ne­go stwier­dze­nia, że dzia­ła na rzecz i zle­ce­nie Arma­to­ra, taki zapi­sek wid­nie­je dopie­ro w ogól­nych warun­kach, gdzie stwier­dza się w języ­ku angiel­skim, że Agent (Przed­sta­wi­ciel Wła­ści­cie­la) dzia­ła w dobrej wie­rze w imie­niu zarów­no Wła­ści­cie­la jak i Czar­te­ru­ją­ce­go ale zawią­zu­je umo­wę jedy­nie jako Agent (Przed­sta­wi­ciel Wła­ści­cie­la) i w żaden spo­sób nie pono­si odpo­wie­dzial­no­ści za żad­ne czy­ny, kwe­stie lub rze­czy doko­na­ne, poczy­nio­ne, zanie­dba­ne lub ponie­sio­ne przez któ­rą­kol­wiek ze stron. Co istot­ne: w czę­ści głów­nej wid­nie­je wyraź­ne stwier­dze­nie, że Ogól­ne Warun­ki Czar­te­ru sta­no­wią inte­gral­ną część umo­wy.

Oso­ba czar­te­ru­ją­ca nie pod­pi­sa­ła umo­wy tyl­ko zapła­ci­ła naj­pierw zalicz­kę, a przed rej­sem całość kwo­ty. W umó­wio­ny dzień przy­by­ła do miej­sca prze­zna­cze­nia jach­tu. Na miej­scu zawar­ła taką sama umo­wę z Arma­to­rem jach­tu. Bez oglę­dzin zapła­ci­ła kau­cję. Po przy­by­ciu na jacht oka­za­ło się, że ten został uszko­dzo­ny przez ostat­nią zało­gę, któ­ra przy podej­ściu do nabrze­ża ude­rzy­ła rufą i zro­bi­ła nie­wiel­ką dziu­rę. Dalej doszło do nie­po­ro­zu­mie­nia pomię­dzy Czar­te­ru­ją­cym a Arma­to­rem. Są dwie wer­sje wyda­rzeń, któ­re nie zosta­ły w spra­wie wyja­śnio­ne (Opi­sy­wa­nie sta­no­wisk każ­dej ze stron jest zbęd­ne). Nad­mie­nić przy tym nale­ży, że Agent cały czas był zain­te­re­so­wa­ny spra­wą i ofe­ro­wał pomoc w roz­mo­wach i zna­le­zie­niu wyj­ścia z sytu­acji. Koniec koń­ców Czar­te­ru­ją­cy w ten sam dzień gdy przy­był na jacht zgło­sił spra­wę do Poli­cji Por­to­wej, któ­ra zaka­za­ła wyj­ścia jach­tu z por­tu. Żąda­ła doku­men­tów jach­tu od Arma­to­ra aby dać w nich zakaz wypły­nię­cia. Na dru­gi dzień Czar­te­ru­ją­cy wraz z zało­gą opu­ści­li jacht i wyna­ję­li inny. Wte­dy też wysłał do Agen­ta infor­ma­cję o odstą­pie­niu od umo­wy. Parę dni póź­niej jacht został napra­wio­ny.

 

ZARZUTY CZARTERUJĄCEGO

  • Docho­dzę rosz­czeń gdyż odstą­pi­łem od umo­wy. Docho­dzę zwro­tu naj­mu jach­tu od Fir­my X dla­te­go, że z nią zawie­ra­łem umo­wę i jej wpła­ca­łem pie­nią­dze za czar­ter. Nie uwa­ża­łem, że Fir­ma X dzia­ła­ła w roli Agen­ta.

  • Zaak­cep­to­wa­łem jedy­nie głów­ną część umo­wy, któ­ra napi­sa­na była w języ­ku pol­skim. Ogól­nych warun­ków spo­rzą­dzo­nych w języ­ku Angiel­skim nie zaak­cep­to­wa­łem bo ich nie rozu­mia­łem.

  • W umo­wie brak było stwier­dze­nia kto jest Arma­to­rem.

  • Fir­ma X nie inte­re­so­wa­ła się spra­wą.

  • Wyczar­te­ro­wa­ła jacht nie­zdat­ny do żeglu­gi, dla­te­go musia­łem zawia­do­mić Poli­cję Por­to­wą i odstą­pić od umo­wy.

  • Nie chcia­łem stra­cić urlo­pu i dla­te­go wyczar­te­ro­wa­łem inny jacht.

 

OBRONA AGENTA

  • Fir­ma X dzia­ła­ła jedy­nie jako Agent. Oso­bą pozwa­ną w spra­wie powi­nien być Arma­tor. Czar­te­ru­ją­cy nie kwe­stio­no­wał, że Fir­ma X była w roli Agen­ta do cza­su pisma pro­ce­so­we­go sta­no­wią­ce­go repli­kę na odpo­wiedź na pozew. W piśmie przed­pro­ce­so­wym Czar­te­ru­ją­cy wyraź­nie wska­zy­wał na rolę Fir­my X jako Agen­ta. Dopie­ro pod­czas pro­ce­su zmie­nił sta­no­wi­sko, gdyż odmien­ne było dla nie­go nie­ko­rzyst­ne.

  • Umo­wę czar­te­ru wraz z ogól­ny­mi warun­ka­mi zaak­cep­to­wał poprzez wysła­nie zalicz­ki na czar­ter, dal­szej kwo­ty czar­te­ru, przy­by­cia do mari­ny w dacie star­tu czar­te­ru, pod­pi­sa­nia kolej­ny raz takiej samej umo­wy jedy­nie już z Arma­to­rem jach­tu. Nad­to Agent zawie­rał już z Czar­te­ru­ją­cym inne umo­wy, do któ­rych załą­czał ogól­ne warun­ki czar­te­ru o takiej samej tre­ści i w języ­ku angiel­skim. Pro­po­no­wał prze­tłu­ma­cze­nie ogól­nych warun­ków jeśli są dla Czar­te­ru­ją­ce­go nie­zro­zu­mia­łe.

  • Czar­te­ru­ją­cy nie wyka­zał, że był upraw­nio­ny do odstą­pie­nia od umo­wy z tytu­łu nie­zdol­no­ści jed­nost­ki do żeglu­gi. Pomi­nął ogól­ne warun­ki umo­wy czar­te­ru, w któ­rych wska­za­no jakie ter­mi­ny obo­wią­zu­ją Arma­to­ra do napra­wy jach­tu w razie jego uszko­dze­nia. Czar­te­ru­ją­cy nie dał szan­sy Arma­to­ro­wi na remont jach­tu. Napra­wa mogła odbyć się następ­ne­go dnia rano gdy­by nie zawia­do­mio­no Poli­cji Por­to­wej (Czar­te­ru­ją­cy przy­był do por­tu póź­nym popo­łu­dniem). Ponad­to przed­sta­wi­łem zaświad­cze­nie inspek­to­ra o napra­wie­niu jach­tu i jego zdat­no­ści do żeglu­gi.

  • Agent inte­re­so­wał się spra­wą, sta­rał się odzy­skać od Arma­to­ra pie­nią­dze, inte­re­so­wał się Czar­te­ru­ją­cym od chwi­li jego przy­by­cia do miej­sca prze­zna­cze­nia. Sta­rał się roz­wią­zać pro­blem i kon­flikt mię­dzy Czar­te­ru­ją­cym a Arma­to­rem i z tego tytu­łu wyko­nał licz­ne tele­fo­ny, smsy i e-maile.

 

ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU

Spra­wa dla Kan­ce­la­rii póki co zakoń­czy­ła się suk­ce­sem. Wyrok na dzień dzi­siej­szy jest nie­pra­wo­moc­ny. Sąd przy­chy­lił się do wszyst­kich argu­men­tów Agen­ta. Pod­kre­ślał, że w spra­wie stro­ną pozwa­ną winien być Arma­tor.

 

OSTRZEŻENIA PODCZAS ZAWIERANIA UMÓW CZARTERU

Dla czar­te­ru­ją­ce­go:

  • Jeśli masz wąt­pli­wo­ści co do tre­ści umo­wy sta­raj się je wyja­śnić. Naj­pierw rób to e-mailo­wo nie tele­fo­nicz­nie. Jak zadzwo­nisz to nie będziesz miał dowo­du na popar­cie swo­ich twier­dzeń. Jak napi­szesz e-maila i dosta­niesz pisem­ną, zwrot­ną infor­ma­cję masz przy­kle­pa­na treść umo­wy.

  • Jeśli chcą z Tobą pod­pi­sać umo­wę w języ­ku angiel­skim poproś o wysła­nie tłu­ma­cze­nia. Nawet przy naj­lep­szej zna­jo­mo­ści języ­ka możesz odmien­nie rozu­mieć zapi­sy.

  • Jeśli masz wąt­pli­wo­ści czy pod­pi­su­jesz umo­wę z Arma­to­rem, wła­ści­cie­lem jach­tu, pośred­ni­kiem (agen­tem) dopy­taj się – pamię­taj zrób to w for­mie pisem­nej np. e-mailo­wo! W razie pod­pi­sa­nia umo­wy z pośred­ni­kiem poproś o przed­sta­wie­nie umo­wy pośred­nic­twa jaką zawarł z Arma­to­rem.

Dla agen­ta, pośred­ni­ka, arma­to­ra, wła­ści­cie­la jach­tu:

  • Jeśli masz wzo­ry umów w języ­ku obcym, prze­tłu­macz je na nasz język ojczy­sty. Koszt tłu­ma­cze­nia wynie­sie cię ok. 40 zł. za stro­nę, pła­cisz jed­no­ra­zo­wo, a póź­niej powie­lasz. Unik­niesz wąt­pli­wo­ści co do tre­ści umo­wy w razie nie­po­ro­zu­mie­nia z Klien­tem.

  • Jeśli dzia­łasz jako pośred­nik lub agent zawrzyj to w umo­wie z dopi­skiem, że dzia­łasz na rzecz i zle­ce­nie fir­my Y będą­cej Arma­to­rem (wła­ści­cie­lem jach­tu) i, że przy jakich­kol­wiek spo­rach wła­ści­wą stro­ną jest Arma­tor (wła­ści­ciel jach­tu), a nie Ty.

  • Zda­rza się, że jacht w sezo­nie jest eks­plo­ato­wa­ny przez czar­te­ru­ją­cych. Zało­ga, zało­dze jest nie­rów­na. Jed­ni robią szko­dy, dru­dzy nie. Nie zapo­mi­naj­my tak­że o znisz­cze­niach spo­wo­do­wa­nych eks­plo­ata­cją jed­nost­ki. Przy wymia­nie załóg może się oka­zać, że wcze­śniej­sza eki­pa uszko­dzi­ła jacht i musisz go napra­wić. Zawrzyj zatem w umo­wie czar­te­ru pro­ce­du­ry jakie będą obo­wią­zy­wać stro­ny: 1) w jakim cza­sie masz obo­wią­zek przy­stą­pić do napra­wy jach­tu; 2) w jakim cza­sie zobo­wią­zu­jesz się do napra­wy jach­tu; 3) co zro­bisz w sytu­acji gdy napra­wa jest kil­ku dnio­wa – zwra­casz część pie­nię­dzy, zała­twiasz zastęp­czy jacht itp.; 4) co zro­bisz w sytu­acji gdy jacht jest poważ­nie uszko­dzo­ny – zała­twiasz zastęp­czy jacht i w jakim cza­sie, a może zwra­casz pie­nią­dze itp.

    Każ­dy z was ma odmien­ne prak­ty­ki w wynaj­mie jach­tów, wyko­rzy­staj je przy two­rze­niu umów. Jeśli nie wiesz jak spo­rzą­dzić odpo­wied­nie zapi­sy w umo­wie zgłoś się do mojej Kan­ce­la­rii my Ci pomo­że­my.

     

     

    Życzę uda­nych i bez­pro­ble­mo­wych czar­te­rów  :-D.

Zobacz również

Tematyka:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

amazonki.net

2019-05-22 09:01:06

Super!

http://www.hpnews.pl

2018-12-03 07:22:49

Super!

wodzislawinfo.pl

2018-12-03 02:44:08

Super!

http://wiedzaduchowa24.pl/lokal-mieszkalny-to-miejsce-w-ktorym-jestesmy-duzo-czasu.html

2018-12-03 00:14:39

Fajny blog

http://www.gitaradlapoczatkujacych.pl/forum/profile.php?id=49796

2018-12-02 21:20:33

Ciekawy wpis

Facebook User Timeline

Close
http://www.babysittingcert.com